wtorek, 30 sierpnia 2011

Abażur.

Postanowiłam zrobić abażur na szydełku, bo stary się zniszczył... Poszukiwałam wzoru... długo... nie znalazłam nic, co by mi pasowało... Pomyślałam, że wykorzystam wzór na koszyk, który się napatoczył gdzieś w sieci. Zaczęłam szydełkować... pruć... szydełkować .... pruć, bo nie mogłam dopasować rozmiaru, bo coś nie szło... W końcu postanowilam improwizować:) Wyszło tak:



9 komentarzy:

  1. no i super jest-pieknie sie prezentuje;p0pozdrawiam cieplo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny - uwielbiam użyteczne rzeczy zrobione szydełkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczny!Ja też za chwilkę będę robić abażur.Planuję różany :)
    Dobrze że trafiłam na tak ciekawy blog.Pozwól że się rozgoszczę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobra ta improwizacja, a lampy coraz bardziej sie przydaja, bo dni coraz krotsze... Juz to widac i czuc.

    OdpowiedzUsuń
  5. Improwizacja udana.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyszło cudnie! Od dawna chodzi mi po głowie abażur na lampkę do przedpokoju...

    OdpowiedzUsuń